"Owszem, każdy ma wady, ale dla ciebie to twoje powinny być najgorsze"
- Dobrze... Tak wię myślę, że narazie jest pani pierwsza na liście chętnych do pracy. Proszę jednal pamiętać, że nabór trwa do końca tygodnia, więc skontaktujemy się z panią w najbliższy poniedziałek.
- Dziękuję. Dowidzenia.
- Dowidzenia - Jeest. Mam to. Ta praca będzie moja. "Koleś po prostu poleciał na twój tyłek. Jeszcze się przekonasz jaki może być zdesperowany." Czy ty na prawdę nie możesz się cieszyć z mojego sukcesu razem ze mną chociaż raz? "Nie" Tak, dzięki. Więc, skoro praktycznie mam już tą pracę to... "Pamiętaj, że tylko praktycznie" yh.... To mogę iść spokojnie do domu. A może za parę miesięcy będę miała swój własny dom? Przecież to już ostatni rok szkoły, należałoby się w końcu ogarnąć. "Tak bardzo żałosna..." Boże, czym ty tak właściwie jesteś co? "Oh kochana, jestem twoim głosem wewnętrznym, który po prostu sprawia, że stajesz się jeszcze bardziej żałosna, niż jesteś" Jesteś okropna "okropny". Super, mój głos wewnętrzny jest facetem. Normalnie ekstra....
- Ok, więc ludzie widzą nas jako normalnych śmiertelników. Tylko pamiętaj Styles, że prawdziwy wampir nigdy nie zabiłby człowieka. Jedynie zwierzęta. Rozumiesz, gdyby ktoś zobaczył piwiedzmy swoją córkę z dwoma śladami zębów na szyi, to wszystko by się wydało. Dlatego też nie latamy w Londynie, tylko i wyłącznie w Bradfort. Aha, no i żadnych wampirzych podtekstów. Wszystko jasne, czy mam ci wysłać pocztą wersję papierową. - Zastanawiam się, czy on wie, że ja nie potrafię wyssać krwi, a co dopiero latać. - Oczywiście, że wiem.
- Co? Jak ty to zrobiłeś?
- Nie jestem w tym świerzy. To bardzo proste. Po prostu musisz wczuć się w to co chcesz zrobić i skoncentrować całą swoją energię na postaci, której myśli chcesz odczytać. No, spróbuj odczytać moje. - On sobie żartuje?
- Um... Ok. - Dobra, musi ci się udać Styles, to nie może być takie ciężkie. Chwila skupienia i.... "I tak mu się nie uda, jest kompletnym zerem." - Ej! Nie jestem zerem! Jestem po prostu świerzy w tym wszystkim. Ciekawy czy ty wszystko potrafiłeś na początku.
- Ja już nie pamiętam "początku". Kolego, mam ponad 1000 lat. Jesteś dla mnie tak ogromnym gówniarzem... I proszę przestań się już uśmiechać, bo te twoje zarodki kłów mnie irytują.
__________________________________________
I jak? Piszcie koniecznie co o tym myślicie :) i tak, piszcie też krytykę, ale uzasadnioną. Jednak mam nadzieje, że rozdział wamnsię podoba i ktoś na reszcie skomentuje. Aha, parzypominam, że ba samym dole bloga jest ankieta, w której możecie oddać swój głos, pomimo, że to 2 rozdział, ale po prostu chcę wiedzieć, czy prowadzenie tego ma sens :) miełego dnia/nocy. Trzymajcie się i się nie puszczeajcie, pa :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz